Cuda-wianki z jarmarku
W Lublinie trwa wielkie, królewskie święto handlu i zabawy - Jarmark Jagielloński
Najmłodsi będą się mogli przekonać na własne oczy (i ręce), jak wyglądały ginące zawody. Fot. Jacek Babicz
Najważniejszym elementem jarmarku są wystawcy. Z Litwy, Białorusi i Ukrainy przyjechało aż 300 rzemieślników i kupców. Nie brakuje także wystawców polskich. I choć wczoraj spadł na nich ulewny deszcz, mamy nadzieję, że się nie przestraszyli i urokiem przedmiotów, jakie ze sobą przywieźli, będziemy mogli się cieszyć aż do niedzieli.
Ale Jarmark Jagielloński to nie tylko wielobarwne stragany. To także gry, zabawy, koncerty, pokazy tańców, warsztaty ceramiki ludowej i wiele innych wydarzeń. Jednym zda- niem: cuda-wianki. Powód do zadowolenia mają na przykład fani muzyki i rzemiosła ludowego. Każdego dnia na Starym Mieście będzie można oglą- dać występy kapeli ludowych. Wszyscy odważni będą mieli także okazję, by spróbować swoich sił w lepieniu garnków z gliny. A wieczorami będzie można nawet potańczyć! Na warsztaty tańca tradycyjnego zapraszamy na skwer przy ulicy Olejnej. Wśród licznych muzycznych atrakcji i ciekawostek znajdzie się także nauka gry na… dudach.
Natomiast amatorzy historii powinni się stawić jak jeden mąż dzisiaj wieczorem na placu Zamkowym. Tam rozpocznie się Wędrówka Śladami Unii Lubelskiej. I właśnie pod znakiem historii upłyną sobota i niedziela. Na błoniach pod Zamkiem w II Turnieju o Liść Srebrnego Drzewa w Lublinie uczestnicy będą rywalizować ze sobą przez caluśkie dwa dni. Oprócz tego odbędą się walki drużynowe samoczwór, inscenizacja bitwy i zdobywanie fortu, turniej łuczniczy i bojowy turniej konny.
Nieważne, czy będzie padał deszcz, czy zaświeci słońce. Jedno jest pewne. Na Jarmark Jagielloński trzeba pójść!
Ewa Lisek, Kurier Lubelski, 14.08.2009
piątek - niedziela, Stare Miasto, błonia pod Zamkiem, wstęp wolny




