Rozmowa z Piotrem Szponarem
Rozmowa z Piotrem Szponarem
- Co będzie się działo przez dwa dni Turnieju Rycerskiego?
- Staramy się zrobić rekonstrukcję XV-wiecznego turnieju rycerskiego wraz z różnymi konkurencjami, jakie mogły się na nich odbywać.
- Z jakimi dyscyplinami będziemy mieć do czynienia?
- Główną konkurencją turniejową jest Pas d’Armes, która polega na walce jeden do jednego. Finał odbywa się na trochę innych zasadach niż normalnie – dla każdego z dwóch wytypowanych finalistów zostaje wybranych po trzech tzw. szampierzy i wygrywa ta osoba, która ma więcej wygranych walk.
- Co oprócz tego?
- Mamy jeszcze tzw. samoczwór, czyli turniej „piątek” – w drużynie znajduje się jedna osoba z czterema osobami obstawy. Jest to turniej drużynowy polegający na obronie mostu. Odbędzie się też turniej łuczniczy, do którego już trwają przygotowania, a także walki długim mieczem w zbroi i bez zbroi. Pokażemy też turniej zapaśniczy.
- Czy zobaczymy tylko broń białą?
- Nie tylko. W niedzielę będzie miał miejsce pokaz XV-wiecznej artylerii czarnoprochowej. Oczywiście z wystrzałami z pocisków hukowych.
- Skąd pochodzą uczestnicy turnieju?
- Poza naszymi rodzimymi rycerzami, przyjechali goście z Ukrainy i Austrii oraz po raz pierwszy z Białorusi i Mołdawii. Łącznie spodziewamy się ok. 250 uczestników.
A tak wyglądał zeszłoroczny turniej:








