Nawigacja

Noc Światyńwersja do druku

13 sierpnia (sobota),
godz. 19.00
Rozpoczęcie przed Ratuszem

W 2011 r. w związku z 510. rocznicą Unii Mielnickiej z 1501 r., Noc Świątyń poświęcona zostanie przede wszystkim relacji katolicyzmu i prawosławia. Oczami wyobraźni cofniemy się do czasów Aleksandra Jagiellończyka, wielkiego księcia litewskiego, a następnie króla Polski. Wnuk Władysława Jagiełły (wyznania katolickiego) poślubił córkę wielkiego księcia moskiewskiego Helenę (wyznania prawosławnego). Dzieje ich specyficznego związku staną się dla nas zachętą do podróży do przeszłości w sferze kultury religijnej.

Wydarzenie przeznaczone jest dla osób pełnoletnich i niepełnoletnich z uprawnionymi opiekunami.

Regulamin

Organizator: Lubelskie Stowarzyszenie Turystyki Kulturowej „Zachód – Wschód”


 

Noc Świątyń 2007wersja do druku

W 620–lecie powrotu króla Władysława Jagiełły z chrztu Litwy.

Wśród imprez zaplanowanych w Lublinie w ramach „Jarmarku Jagiellońskiego” w 2007 r. ważne miejsce przypadło „Nocy Świątyń”.
Wpisuje się ona w kalendarz rocznicowych obchodów upamiętniających historyczne podróże traktem Kraków – Lublin – Wilno, który za rządów Jagiellonów stał się jedną z najważniejszych dróg europejskich. Przyczynkiem do ich uruchomienia był Prolog „Jarmarku Jagiellońskiego”, zorganizowany w Lublinie w 2005 r. W kolejnych latach upamiętniane są podróże związane z przełomowymi wydarzeniami.
Najpierw w 620. rocznicę słynnej podróży wielkiego księcia litewskiego Jagiełły z Wilna na koronację do Krakowa (1386-2006), w Lublinie gościła polsko-białoruska ekspedycja rowerowa, zaś mieszkańców i turystów zaproszono na zwiedzanie miasta „Śladami księcia Jagiełły”. Z kolei w 2007 r. zaproponowana została „Noc Świątyń”, łącząca w sobie elementy zwiedzania i inscenizacji multimedialnej. Jej organizatorzy czyli Lubelskie Stowarzyszenie Turystyki Kulturowej "Zachód - Wschód" oraz Centrum Kultury w Lublinie postanowili w ten sposób upamiętnić 620. rocznicę powrotu króla Władysława Jagiełły z chrztu Litwy (1387-2007), który jadąc z Wilna do Krakowa ponownie odwiedził Lublin.


Po zakończeniu wyprawy misyjnej na Litwę w 1387 r., podczas której przeprowadzony został chrzest Litwy, król Władysław Jagiełło wyruszył z orszakiem z Wilna do Krakowa. Litewską stolicę opuścił w czerwcu. Wybrał drogę na Lidę, Wołkowysk i Brześć Litewski. Najpóźniej na początku lipca przybył do Lublina. Po przeprawieniu się przez Bystrzycę wkroczył na Przedmieście Lwowskie. W drodze na Zamek zauważył nie jedną chrześcijańską świątynię. Życie kościelne w Lublinie było już bowiem mocne zakorzenione, co najmniej od około dwustu lat. Widok cerkwi i kościołów wzbudził w nim zapewne wspomnienia z akcji ewangelizacyjnej. Nie obyło się bez porównania ich ze świątyniami w stołecznym Wilnie.

Cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego



Chrześcijaństwo dotarło do Lublina być może przed 1054 r., gdy Kościół pozostawał jeszcze w jedności. W cerkwi pw. Przemienienia Pańskiego znajdują się polichromie przywołujące ówczesnych krzewicieli wiary, świętych Cyryla i Metodego oraz książąt kijowskich Olgę i Włodzimierza, przez Kościoły prawosławne uznawanych za świętych (chrystianizacja państwa wielkomorawskiego i chrzest Rusi). Z kolei w 1387 r., w którym dokonał się chrzest Litwy, rozłam Kościoła na wschodni i zachodni był już mocno zakorzeniony. Wiele wskazuje na to, że w Lublinie byli już wtedy chrześcijanie z kręgu prawosławia. Rusini osiedlali się tutaj, gdyż sprzyjało temu położenie miasta na ważnych szlakach handlowych, łączących Zachód ze Wschodem.

Dokument w sprawie tzw. ruszycy z 1390 r. wskazuje, że do tego czasu prawosławni wznieśli już nawet własną świątynię. Zachowała się w nim bowiem informacja o dwóch kobietach, które ze wsi Kolechowice wyruszyły do Lublina na „schizmatyckie” – jak wtedy pisano – święto Spasa, czyli Przemienienia Pańskiego. Zostały one zabite przez nieznanych sprawców w okolicach Zawieprzyc. Dzięki odszkodowaniu, które wtedy nastąpiło zachowało się świadectwo, że w Lublinie istniał wówczas prawosławny ośrodek kultu, którego oddziaływanie daleko wykraczało poza miasto. W związku z tym uprawnione jest twierdzenie, że musiał on powstać co najmniej kilka lat wcześniej.
Pierwsza lubelska cerkiew była drewniana. Podobnie jak ogromna większość tego typu obiektów nie zachowała się ona do naszych czasów. Zapewne uległa pożarowi. Według XIX-wiecznego, nie znanego nam źródła, w 1447 r. księżna kijowska Maria Iwanowna ufundowała cerkiew Spasa przy Słomianym Rynku. Z kolei w dokumencie z 1594 r. wspomniana została cerkiew na Czwartku, na górze przy gościńcu litewskim i ruskim (obecnie teren ten odcięty jest od wzgórza nowszym odcinkiem ul. Ruskiej). Według miejscowej tradycji ze starej świątyni zachowały się ikony, które następnie wstawiono do późnorenesansowego ikonostasu. Należą do nich XVI-wieczne ikony: Zaśnięcia NMP, Matki Bożej Hodegetrii oraz tzw. prazniki (związane z cyklem świąt).
Lustracja województwa lubelskiego z 1565 r. informuje o 1,5 łanu cerkiewnej ziemi, uprawianej przez poddanych bajtka ruskiego. Wiadomo również, że obok cerkwi znajdował się cmentarz. W drugiej połowie XVI w. powstał przy niej monaster męski oraz ośrodek przepisywania ksiąg liturgicznych. W 1586 r. narodziło się tu jedno z pierwszych w Polsce bractw cerkiewnych, które zajęło się m.in. działalnością edukacyjną i charytatywną. Obecna cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego (ul. Ruska 15), w której znajduje się wspomniany późnorenesansowy ikonostas, wzniesiona została na początku XVII w. Poświęcił ją w 1633 r. metropolita kijowski Piotr Mohyła.
Było już po synodzie w Brześciu w 1596 r., podczas którego przedstawiciele Cerkwi prawosławnej ogłosili unię z Kościołem katolickim. W nowym stuleciu lubelską cerkiew wielokrotnie przejmowali unici. Dlatego o jej zwrot upomniał się nawet Bohdan Chmielnicki. W 1680 r. w Lublinie odbyło się słynne kolokwium z udziałem hierarchów prawosławnych i unickich. Ostatecznie w 1695 r. parafia lubelska – jako jedna z ostatnich – przyjęła unię. Wtedy przy cerkwi powstał klasztor bazylianów. W rękach grekokatolików świątynia znajdowała się do czasu likwidacji unickiej diecezji chełmskiej w 1875 r. Od 1989 r., w którym Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny utworzył diecezję lubelsko-chełmską, pełni ona funkcję katedry biskupiej.

Kościół p.w. św. Mikołaja



Władysław Jagiełło podróżując z Wilna nie mógł nie zauważyć również kościoła pw. św. Mikołaja, usytuowanego na wzgórzu Czwartek. Najstarsze wzmianki o tutejszej świątyni pochodzą z połowy XIV w. Jednakże według historyków oraz miejscowej tradycji, była ona znacznie starsza. Legenda wiąże jej powstanie z fundacją Mieszka I dokonaną w 986 r., a więc dwadzieścia lat po zapoczątkowaniu przez władcę chrystianizacji państwa, czyli tzw. chrzcie Polski. Pierwotna świątynia była zapewne drewniana. Obecnie stoi tu kościół murowany z XVI w. (ul. ks. Słowikowskiego 1). W ołtarzu głównym znajduje się rzeźba św. Mikołaja, patrona świątyni, jak również kupców. A trzeba wiedzieć, że tradycje handlowe na Czwartku sięgają wczesnego średniowiecza.

Kościół pw. św. Mikołaja w okresie jagiellońskim nie posiadał statusu świątyni parafialnej, gdyż taką w Lublinie była wówczas tylko staromiejska fara. W czasach Długosza dziesięcinę z Czwartku przekazywano do klasztoru Benedyktynów na Świętym Krzyżu, a także archidiakonowi i plebanowi lubelskiemu. Kościół posiadał folwark na tutejszym przedmieściu. Zygmunt Stary w początkach panowania ustanowił na Czwartku jurydykę, wyjmując mieszkańców spod władzy miasta i przekazując pod zarząd miejscowego prebendarza. Jednakże władze miejskie domagały się od przedmieszczan uiszczania różnorodnych opłat i ceł. W związku z tym w 1541 r. król wydał specjalny przywilej, nakazując traktować ich jak obywateli miasta.
W XVI w. patronat nad świątynią należał do okolicznej szlachty, m.in. Konińskich, Maciejowskich, a następnie Zebrzydowskich. W 1529 r. jej prebendarzem był Samuel Maciejowski, późniejszy biskup krakowski. Na przełomie XVI i XVII w. w kościele skupiały się niektóre cechy. Funkcjonowała również szkoła. Obecnie kościół pw. św. Mikołaja ma status świątyni parafialnej. Odwiedzając go warto również udać się na punkt widokowy przy skarpie. W panoramie współczesnego miasta odnajdziemy inne miejsca, na których stały już świątynie, gdy Władysław Jagiełło wracał z chrztu Litwy. Dotyczy to: cerkwi pw. Przemienienia Pańskiego, kościoła i klasztoru Dominikanów, placu Po Farze oraz kaplicy Trójcy Świętej.

Kościół pw. św. Stanisława i klasztor Dominikanów



Niektórzy historycy są zdania, że król podróżujący z Litwy miał możliwość bezpośredniego wjazdu na Zamek Inni uważają, że musiał on najpierw zawitać do miasta w murach. Trakt litewski prowadził do niego nie zachowaną do dziś ul. Żydowską, nazwaną później Szeroką – na tym odcinku przekraczano rzekę Czechówkę – następnie ul. Kowalską i ul. Świętoduską. Stąd było już blisko do Bramy Krakowskiej, stanowiącej wówczas jedyny wjazd do miasta. Za bramą znajdowała się ul. Krakowska, obecna Bramowa, prowadząca do Rynku. Wiemy, że był on już zabudowany, bo zbliżała się siedemdziesiąta rocznica lokacji z 1317 r. Nie wiemy natomiast, ile było obiektów drewnianych, a ile kamienic, gdyż te otoczyły Rynek w ciągu XIV i XV w.

Nieco w oddali od traktu, na przedłużeniu ul. Złotej – prostopadłej do głównej drogi przebiegającej przez miasto – zlokalizowany był zachowany do dnia dzisiejszego kościół pw. św. Stanisława i klasztor Dominikanów (ul. Złota 9). Zakon Kaznodziejski zadomowił się w Lublinie w połowie XIII w. Z wydarzeniem tym historycy łączą zwykle pierwszą lokację miasta, wyznaczając ją na lata 1253-1259, czyli za rządów księcia krakowskiego i sandomierskiego Bolesława Wstydliwego. Klasztory zakonów żebraczych powstawały bowiem w ośrodkach miejskich, które umożliwiały im utrzymanie się z jałmużny. Spośród wielu lubelskich obrazów, inspirowanych duchowością dominikańską, najlepiej chyba wprowadza w nią XVII-wieczny obraz Matki Bożej Opieki.

Niestety do tej pory nie udało się ustalić jak wyglądał pierwotny kościół oraz klasztor Dominikanów. Niektórzy historycy podają, że ich budynki były początkowo drewniane. Według „Księgi uposażeń diecezji krakowskiej” sporządzonej przez Jana Długosza w 1342 r. było już tutaj oratorium z kaplicą Świętego Krzyża. Później dzięki fundacji Kazimierza Wielkiego wzniesiony został nowy zespół kościelno-klasztorny w stylu gotyckim. Z całą pewnością był on znacznie mniejszy niż obecnie. Czasy piastowskie pamięta kościelne prezbiterium oraz trzy nawy. Odkrywki murów na ścianie prawej nawy oraz w prezbiterium obok prawej ambony, świadczą, że pierwotna świątynia była ceglana i nie otynkowana.
Gotycka jest również pierwsza zakrystia, posiadająca żebra sklepienne podparte przez służkę, portal oraz drzwi. W stylu tym wzniesiono ponadto wolno stojącą budowlę z salą jednosłupową, zwaną Salą Unii Lubelskiej. Później wchłonięta ona została przez rozbudowujący się klasztor (w XVII w. zamknięto czworoboczny dziedziniec). Zespół sakralny włączony został w system miejskich murów obronnych. Ponieważ wielokrotnie grasowały w nim pożary, uległ on istotnym przeobrażeniom. Szczególne zniszczenia spowodował pożar miasta w 1575 r., po którym nastąpiła przebudowa w stylu renesansowym. Z wcześniejszego wyposażenia zachowały się: późnogotycki obraz Matki Bożej z owocem oraz renesansowe nagrobki Mikołaja i Piotra Firlejów.
Kościół od początku nosi wezwanie św. Stanisława, biskupa–męczennika. Wizerunek patrona z początku XVII w., dawniej znajdował się w ołtarzu głównym, a obecnie w kaplicy znanej pod jego wezwaniem. Z kolei młodsze malowidło do dziś jest w ołtarzu głównym. Dominikanie angażowali się również w rozwój kultu maryjnego. W końcu XVI w. istniało już u nich dobrze rozwinięte bractwo różańcowe. Na przełomie XVI i XVII w. prowadzili aktywną działalność w ramach kontrreformacji. Eksponowany w kościele XVIII-wieczny obraz "Pożar miasta Lublina w 1719 roku" daje nam wyobrażenie, jak w dawnych wiekach wpisywał się on – jak również fara i kaplica zamkowa – w panoramę miejską. W 1967 r. kościół Dominikanów otrzymał tytuł bazyliki mniejszej.
Zasłynął jednak już w średniowieczu jako sanktuarium relikwii Krzyża Świętego, zaliczanych do największych w świecie. Jeśli wierzyć Długoszowi przywiózł je do Lublina około 1340 r. r. książę ruski Grzegorz. Natomiast według relacji z początków XVI w. darował je około roku 1420 biskup kijowski Andrzej, późniejszy dominikanin, pochowany w Lublinie. Prawdopodobnie wstawiono je wówczas do nowo ufundowanej gotyckiej kaplicy (przedsionek kaplicy Matki Bożej Opieki). Nie wiadomo więc czy w roku chrztu Litwy relikwie te znajdowały się w Lublinie. Miały one kształt krzyża. Oprawa zaś ozdobiona była napisami w języku greckim. Po kradzieży w 1991 r. zakonnicy pozyskali mniejszą cząstkę, aby kościół nadal mógł pełnić rolę sanktuarium.

Dominikańska świątynia była również świadkiem wielkich wydarzeń podczas sejmu w 1569 r., związanych z zawarciem unii polsko-litewskiej i utworzeniem Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Tradycja klasztorna sytuuje je w sali Unii Lubelskiej, a zaprzysiężenie unii wiąże z krzyżem przechowywanym w klasztorze. Skądinąd wiadomo, że 1 lipca król przejechał do kościoła dominikanów, by w towarzystwie dostojników uroczyście podziękować Bogu za zawarcie unii. Klasztor miał też inne powody do dumy. W 1586 r. w mieścił się w nim nowicjat i „studium formale”, przygotowujące kleryków do kapłaństwa. W latach 1644-1686 funkcjonowało już „studium generale”, posiadające prawo nadawania tytułów lektora oraz bakałarza filozofii i teologii.
Ciekawym przykładem związanym z utrzymaniem lubelskiego klasztoru jest zakup części wsi Trześniów przez biskupa kijowskiego Filipa, zmarłego w 1387 r. Po zmianie przepisów kościelnych, które umożliwiły mniej rygorystyczne nabywanie dóbr przez zakony żebracze, majątek klasztorny znacznie się powiększył. Dominikanie uzyskali dochody z folwarku, browaru, kamienic, jatek i gruntów. Pomimo wielu tragedii nawiedzających miasto udało im się też zgromadzić bogatą bibliotekę. Jednakże w 1886 r. nastąpiła kasata klasztoru. Obiekt zaczął ulegać stopniowej dewastacji, a jego wyposażenie częściowo rozgrabiono. Dominikanie powrócili do Lublina w 1938 r. Obecnie przeprowadzają kompleksową renowację zespołu.

Kościół farny pw. św. Michała



Z Rynku trakt wychodził ul. Grodzką, od dawna już zabudowaną. Znajdowała się przy niej również fara, przez długie wieki jedyna świątynia parafialna w mieście (obejmowała teren wewnątrz murów oraz przedmieścia, a także sąsiednie wsie, m.in. Tatary). Dziś na tym miejscu, zwanym placem Po Farze, po pierwotnej świątyni pozostały jedynie schowane w ziemi fundamenty. Nad nimi uczytelniono jej rzut. Jak można łatwo się zorientować wchodząc na plac, fara usytuowana była również w pobliżu murów miejskich przy skarpie. Miejsce to współcześnie zaadaptowane zostało na punkt widokowy. Z niego rozciąga się wspaniała panorama na wzgórze Czwartek, Zamek oraz dawny trakt litewski (wyznaczony przez kościół pw. św. Agnieszki).

Archeolodzy ustalili, że do budowy kościoła farnego przystąpiono w końcu XIII w., a ukończono go na początku XIV w. Niektórzy historycy snują przypuszczenia, że z tym wydarzeniem oraz Leszkiem Czarnym – a więc jednym z ówczesnych książąt krakowskich i sandomierskich, należy wiązać pierwszą lokację Lublina. Jemu właśnie miejscowa tradycja przypisuje powstanie fary, wskazując jednocześnie, że przyczyną fundacji było zwycięstwo odniesione na skutek cudownej ingerencji św. Michała Archanioła. Przytoczył ją Jan Długosz, co świadczy o żywotności legendy o śnie Leszka Czarnego już w okresie jagiellońskim. Czyżby potwierdziło się powiedzenie, że legenda kryje w sobie choć ziarno prawdy?

Kościół był orientowany. Jego rzut wskazuje, iż składał się z prezbiterium oraz trzech naw, rozdzielonych czterema filarami. Sukcesywnie otaczano go kaplicami, których ostatecznie było aż siedem: św. Jerzego (następnie Jezusa Ukrzyżowanego), św. Elżbiety, św. Mikołaja (i św. Anny), św. Barbary, Niepokalanego Poczęcia NMP, św. Jana Chrzciciela (obecnie ukazana na poziomie krypty) i Ogrójec. Około połowy XV w. kościół gruntownie przebudowano, wznosząc m.in. wysoką wieżę nad głównym wejściem, widoczną z odległości kilku mil. Później zaopatrzono ją w zegar. Dobudowano też kruchty, zakrystie i skarbiec. Obok znajdował się przykościelny cmentarz. Ostatecznie szczątki zmarłych przeniesiono do mogiły przy ul. Lipowej.
Przy kościele farnym rezydował archidiakon i oczywiście pleban (zdarzało się, że funkcje te były w jednym ręku). Do dziś zachowała się plebania (Młodzieżowy Dom Kultury przy ul. Grodzkiej 11). Funkcję plebana sprawował m.in. wspomniany już Samuel Maciejowski. Świątynią opiekowali się również, w różnych okresach: maturyści (zwani tak od „matury”, czyli porannej mszy św.), mansjonarze (mający obowiązek stałego rezydowania) oraz wikariusze. Na potrzeby księży do baszty obronnej dobudowano budynek zwany mansjonarią (obecnie dom prywatny przy ul. Archidiakońskiej 9). W XV w. patronat nad świątynią należał do króla. W XVI w. opiekunami niemal wszystkich beneficjów byli burmistrzowie i rajcy miejscy.
Przy kościele skupiały się bractwa oraz liczne cechy. W XV w. działała już szkoła parafialna. Jej rektorami byli wychowankowie Akademii Krakowskiej, posiadający tytuł bakałarza, a niekiedy magistra. Około połowy XVI w. w okolicach Sierakowszczyzny utworzono jurydykę farną. Natomiast w latach 1574-5 decyzją biskupa Franciszka Krasińskiego powołano kapitułę kolegiacką. Od tego czasu fara nazywana była również kolegiatą. W 1807 r. ogłoszono w niej ustanowienie przez Piusa VII (1805 r.) diecezji lubelskiej. W związku z remontem kościoła pojezuickiego kolegiata pełniła tymczasowo funkcje katedry. W połowie XIX w. została rozebrana, a jej bogate wyposażenie uległo rozproszeniu.
Należała do niego brązowa chrzcielnica, która obecnie znajduje się w archikatedrze. Datowana jest najpóźniej na XV w. Ma kształt kielicha mszalnego. Zdobią ją trzy płaskorzeźby, przedstawiające: Madonnę z Dzieciątkiem, Chrystusa ukrzyżowanego oraz królującego. Jest też starogermańska inskrypcja: „+ HILF + GOD + MARIA + BEROD + AMEN” (dopomóż Boże i Mario do Chleba), jak również napis po łacinie: „+ AVE + MARIA + GRADIAPLENA” (Zdrowaś Maryjo, łaski pełna – czyli początek pozdrowienia anielskiego). Przypuszcza się, że chrzcielnicę tę odlano w Krakowie. Pełniejsza analiza wyposażenia lubelskiej fary, a przede wszystkim związków z poszczególnymi osobami, pogłębić może bogactwo jej dziedzictwa.

Kaplica zamkowa pw. Trójcy Świętej



Podróżni, którzy udawali się na Zamek, przejeżdżając obok fary, kierowali się do Bramy Grodzkiej, gdzie wkraczali na drewniany, częściowo zwodzony most. Od czasów Kazimierza Wielkiego Zamek otoczył był murami obronnymi. W 1387 r. Władysław Jagiełło, tak jak inni podróżni, dostał się w ich obręb przejeżdżając przez strzeżoną bramę. Wewnątrz znajdował się gotycki obiekt zamkowy, służący przede wszystkim do celów administracyjnych (jego renesansowa przebudowa nastąpiła oczywiście znacznie później). Sąsiadowała z nim romańska wieża, a nieco dalej usytuowana była gotycka kaplica Trójcy Świętej. Tymi dwoma, zachowanymi do dziś obiektami, opiekuje się Muzeum Lubelskie – gospodarz całego wzgórza zamkowego.

Pierwsza wzmianka o lubelskiej świątyni pod wezwaniem Trójcy Świętej pochodzi z 1326 r., jednakże specjaliści obecnie skłaniają się do twierdzenia, że kaplica w obecnym kształcie wzniesiona została dopiero za rządów Kazimierza Wielkiego. Po najeździe tatarskim w 1341 r. król wystawił nową budowlę zamkową, a drewniano-ziemne wały nakazał zastąpić murem obronnym. Według tej koncepcji do 1370 r. na wzgórzu wybudowano również wolno stojącą, dwukondygnacyjną kaplicę zamkową. Wznieśli ją miejscowi fachowcy, wykorzystując do tego celu cegły i wapień. Historycy sztuki dopatrują się wpływów architektonicznych z Anglii, Alzacji i Nadrenii, jak również Budy i Pragi. Budowlę tę włączono do systemu obronnego Zamku.
Kaplica składa się z prezbiterium, nawy oraz później dostawionej zakrystii. Bez trudu powinniśmy rozpoznać w niej cechy gotyckie, takie jak: strzelistość budowli, ostre łuki okien, zastosowanie sklepień krzyżowo-żebrowych oraz tzw. skarp (czyli przypór). Szczególnie fascynującym detalem, jeśli w tym przypadku można tak powiedzieć, jest filar oraz podtrzymywane przez niego żebra sklepienia, które razem układają się w kształt palmy. Na pierwszym piętrze zachowały się również relikty najstarszej polichromii, tzw. zacheuszki, pamiętające zapewne czasy konsekracji świątyni. Patronat nad kaplicą Trójcy Świętej sprawował oczywiście król, jako właściciel całego zespołu zamkowego.
Za rządów Władysława Jagiełły, dokładniej w latach 1395-1416, świątynię przebudowano nadając jej formę kaplicy królewskiej. Przesunięto wówczas portal wejściowy w kierunku zachodnim, wzniesiono galerię i wstawiono dwie mense ołtarzowe. W realizacji zamysłu władcy brała udział rada miejska oraz starosta lubelski Piotr Kmita, herbu Śreniawa. W ciągu paru lub kilku lat wykonano również freski bizantyńsko-ruskie, a ich ukończenie datowane jest na 1418 r. Powstały one z fundacji Władysława Jagiełły, dzięki jego zamiłowaniu do znanej mu od dzieciństwa sztuki prawosławia. Napis fundacyjny – sporządzony cyrylicą – świadczy, że malowidła wykonał zespół malarzy ruskich pod kierunkiem mistrza Andrzeja. Pozostali to: Cyryl i Juszko.
Kanon ikonograficzny, obowiązujący w cerkwiach zwieńczonych kopułami, artyści zrealizowali w gotyckim wnętrzu. Zachowali hierarchię zstępującą od Boga do bytów stworzonych. Trójcy Świętej, symbolicznie ukazanej na sklepieniach, asystują czterej ewangeliści, chóry aniołów, a także Maryja i jeszcze raz św. Jan Apostoł. Niżej zilustrowano wydarzenia z życia Jezusa i Maryi znane z Ewangelii, którym odpowiadają najważniejsze święta Kościoła wschodniego. Uzupełniają je sceny ze Starego Testamentu oraz wizerunki proroków i świętych. Sam Jagiełło ukazany został na tzw. beczce w scenie modlitwy fundatora oraz w łuku tęczowym na portrecie konnym, który podkreśla jego zasługi jako władcy, który doprowadził do chrztu Litwy.

Dzięki pracy XIV. oraz XV.-wiecznych artystów w kaplicy spotkały się ze sobą dwie europejskie tradycje kulturowe: zachodnia – reprezentowana przez gotycką architekturę oraz wschodnia – do której przynależą freski bizantyńsko-ruskie. Kaplica nie zastygła jednak z podziwu dla własnej wartości, lecz nadal wewnątrz i na zewnątrz, dokonywano różnych przeobrażeń. W 1497 r. dzięki fundacji Jana Olbrachta dobudowano do niej mansjonarię. W XVI w. na wysokości piętra wstawiono renesansowy portal z herbem Topór. Podczas sejmu w 1569 r., świadkowie zawarcia unii wydrapali na freskach pamiątkowe napisy. Wykonano również późnorenesansowe ołtarze (obecnie w kościele pw. św. Wojciecha). Przed połową XVII w. fasada frontowa otrzymała zdobny szczyt.

Wróćmy jednak do podróży Władysława Jagiełły z 1387 r. Most łączący wzgórze zamkowe ze wzgórzem staromiejskim umożliwił mu dotarcie do Bramy Grodzkiej. Następnie ul. Grodzką przejechał koło fary i dotarł na Rynek. Nie wiemy, czy w centrum tętniącego życiem miasta, zwrócił jeszcze uwagę na kościół Dominikanów. Później ul. Krakowską, obecną Bramową, dotarł do Bramy Krakowskiej i wyjechał na Przedmieście Krakowskie. Dalej orszak podążył traktem krakowskim, którego przebieg wyznaczają ulice: Kozia – Narutowicza – Nadbystrzycka – Janowska – Krężnicka. Następnie przez Zawichost, Sandomierz i Wiślicę, w drugiej połowie lipca przybył do stołecznego Krakowa. W ten sposób zakończyła się wyprawa misyjna na Litwę.


Tekst opracował i fotografie wykonał
Janusz Kopaczek
Lublin 2007


Bibliografia:

Cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego:
Katedralna cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego w Lublinie, red. K. Leśniewski, Lublin 2005
Kuprianowicz G., Roszczenko M., Cerkiew prawosławna Przemienienia Pańskiego w Lublinie, Lublin 1993

Kościół pw. św. Mikołaja:
Marczewski J. R., Duszpasterska działalność kościoła w średniowiecznym Lublinie, Lublin 2002, s. 130-136
Wadowski J. A., Kościoły lubelskie, Kraków 1907 (reprint Lublin 2004), s. 74-100

Kościół pw. św. Stanisław i klasztor Dominikanów:
Jakimińska G., Kościół OO. Dominikanów w Lublinie – świątynia podzięki za dzieło unii, w: Unia lubelska 1569 roku w dziejach Polski i Europy, red. A. A. Witusik, Lublin 2004
Kapeć W., Kościół i klasztor dominikanów w Lublinie, Lublin (b.r.w.)
Kucharska K., Dominikanie w Lublinie, Lublin 1988
Marczewski J. R., Duszpasterska działalność kościoła w średniowiecznym Lublinie, Lublin 2002, s. 155-170, 247-251, 260-261, 264-269, 275-282, 307-311, 330-335
Wadowski J. A., Kościoły lubelskie, Kraków 1907 (reprint Lublin 2004), s. 207-356
Wzorek J., Drzewo Krzyża Świętego. Kościół OO. Dominikanów w Lublinie, Lublin 1991

Kościół farny pw. św. Michała:
Kuczyńska J., Kościół farny św. Michała w Lublinie, Lublin 2004
Kuczyńska-Mędrek J., Gotycka chrzcielnica brązowa w kościele katedralnym w Lublinie, „Roczniki Humanistyczne” t. 18, z. 5 (1970), s. 19-34
Marczewski J. R., Duszpasterska działalność kościoła w średniowiecznym Lublinie, Lublin 2002, s. 113-130, 191-213, 294-304
Wadowski J. A., Kościoły lubelskie, Kraków 1907 (reprint Lublin 2004), s. 101-206
Zięba J., Smutna opowieść o długim żywocie i przedwczesnej śmierci, lubelskiej fary, w: Wspaniały dar króla, Poeta – burmistrz i inne lubelskie opowieści, Lublin 2003, s. 49-63

Kaplica zamkowa pw. Trójcy Świętej:
Adamek T., Kaplica zamkowa Św. Trójcy w Lublinie i jej polichromia, w: Lublin w dziejach i kulturze Polski, red. T. Radzik, A. A. Witusik, Lublin 1997, s. 51-60
Jakimińska G., Kaplica Trójcy Świętej. Klejnot Lublina, Lublin 2000
Koziarska-Kowalik J., Kaplica Trójcy Świętej, Lublin 1997
Marczewski J. R., Duszpasterska działalność kościoła w średniowiecznym Lublinie, Lublin 2002, s. 136-143
Różycka-Bryzek A., Freski bizantyńsko-ruskie fundacji Jagiełły w kaplicy zamku lubelskiego, Lublin 2000
Wadowski J. A., Kościoły lubelskie, Kraków 1907 (reprint Lublin 2004), s. 39-73
Zięba J., Wspaniały dar króla, w: Wspaniały dar króla, Poeta – burmistrz i inne lubelskie opowieści, Lublin 2003, s. 36-48