Kino jarmarkowe – Zielony Ogród GraOFFonu
Do Zielonego Ogrodu GramOFFonu zawitało kino jarmarkowe. Wieczorową porą goście Jarmarku będą mieli niepowtarzalną okazję, by zobaczyć filmy o tematyce wykorzystywanej w kinematografii bardzo rzadko, a na co dzień trudno dostępne.
Pierwszego dnia pokazu widzowie mieli okazję zobaczyć trzy obrazy, z których każdy opowiada piękną historię:
Fotograf Polesia reż. Andrzej Różycki – Losy człowieka, który za wszelką cenę stara się odnaleźć bohaterów zrobionych dawno temu zdjęć. Poszukiwania prowadzą go aż na tereny Ukrainy czy Wołoszczyzny. Film to inspirująca opowieść o tym, że pamięć nigdy nie ginie. Ludzie, miejsca i wydarzenia, z jakimi mamy do czynienia pozostają w nas na całe życie, kształtując osobowość naszą i przyszłych pokoleń.
Baca Blues reż. Grażyna Bukowa – Wesoła opowieść o zamierającym dzisiaj zajęciu bacy. Trudno sobie wyobrazić, że kiedyś baca miał pod sobą kilkudziesięciu juhasów wypasających dla niego owcę. Z kolei kilku baców podlegało pod jednego gazdę. Dziś te pojęcia mocno się zdewaluowały i stosowane są głównie w szeroko pojętej tematyce „turystycznej”. Bohaterowie filmu opowiadają o swoim życiu na halach. Ich historiom towarzyszą piękne krajobrazy Tatr.
Stanisław Zagajewski reż. Roman Wikieł – Historia starszego człowieka, artysty zafascynowanego Michałem Aniołem i Leonardem da Vinci, który rzeźbi w glinie. Porównywany do Nikifora w swojej dziedzinie do końca życia poszukiwał odpowiedniej formy wyrazu. Jego dzieła są surowe, nawiązują do nurtu sztuki prymitywnej. Dzisiaj mało kto ma świadomość ogromnej roli wsi w budowaniu dzisiejszego świata. W dużej mierze to stamtąd wywodzi się dzisiejsza kultura i sztuka.




