Jakub Kołodyński
Pewnie każdy Lublinianin miał okazję w weekend zajrzeć na Stare Miasto i spotkać się z gigantyczną kurą – symbolem Jarmarku Jagiellońskiego. Festiwalu, który mnie osobiście bardzo pozytywnie zaskoczył i okazuje się, że jednak Lublin ma się czym pochwalić na zewnątrz, i tylko może trochę brak nam patriotyzmu lokalnego. I może czasem nawet flagę Lublina warto wywiesić, tą biało-zielono-czerwoną. Rzadko ją widać w przestrzeni miasta, a przecież to jest całkowicie nasze!
Kilka zdjęć z koncertu jednego z wielu i przemarszów – Jarmark Jagielloński 2010. Wiele kultur – jedno miejsce, czyli to czym był Lublin wiele lat temu, a i dziś zaczyna powracać jego wielokulturowość, oby tak dalej:




